Aktualnie ratujemy
Saszka

Data dodania: 25.04.2013 r.

Saszka

Aktualizacja 06.02.2019

Spieszymy z nowymi wieściami o Saszce.

Przeprowadzone badania nie wykazały żadnych nowych schorzeń. Zmiany zwyrodnieniowe będą postępowały w związku z wiekem, jak i przez to, że Saszka jest ofiarą pseudohodowli.

Jej stan został opanowany, ma też kilka ząbków mniej. Za to apetytu Saszce nie brakuje. Dzięki wsparciu Darczyńców udało się zebrać zapas specjalistycznej karmy i suplementów, których malutka bardzo potrzebuje. W jej imieniu dziękujemy za okazane wsparcie!

 

Aktualizacja 21.12.2018

Mówią, że małe jest piękne. Mówią o humanitarnym traktowaniu, o zapobieganiu cierpieniu. Mówią, że trzeba się pochylić, aby dostrzec i czasem pomóc. Aby zobaczyć Saszę, trzeba schylić się bardzo mocno. Ma już kilka wiosen i zim za sobą - a nadal mieści się na froncie miękkiego buta. Bóg nie dał jej wzrostu, ale obdarzył dzielnym, wielkim sercem! 

Sunia spogląda na nas świdrującymi oczkami, po czym niezdarnie zsuwa się z buta i przewraca na brzuszek. Chwile rozgląda się wkoło, a potem merda nieporadnie ogonkiem. Odpad hodowlany - bo na takie jak ona nie ma chętnych. Nie są spełnieniem marzeń, w zasadzie w ogóle nie mają racji bytu. Są, bo się urodziły - tak jakoś wyszło. A że urodziły się wadliwe, jak mówili właściciele, stały się od pierwszego dnia balastem, który trzeba karmić. Jakże ich życie jest zatem nieekonomiczne! 

Saszka przewracała się na każdym zakręcie, nóżki uciekały jej na boki, miała problemy ze wstaniem. Nieświadoma, bo przecież nie wiedziała, że można inaczej. Właściciele liczyli, że samo przejdzie - ale wada się pogłębiała. W zasadzie zapadła decyzja o uśpieniu malusiej - taniej, szybciej, bez zbędnych kosztów.

 

Saszka trafiła pod nasze skrzydła kilka lat temu. Zdiagnozowano u niej obustronne zwichnięcie rzepek IV stopnia. Przeszła operacje, a dzięki rehabilitacji jej stan bardzo się poprawił i mała suczka, choć nigdy nie powróciła do pełni zdrowia, funkcjonowała na tyle dobrze, że mogła iść do adopcji. Znalazła cudowny dom, gdzie przez ponad 4 lata miała zapewnioną najlepszą opiekę. Nasza fundacja wspiera leczenie malutkiej, kiedy jest taka potrzeba, tak jak w wielu adopcjach.

 

Los bywa przewrotny, choć mawia się o tym, że nie powinno się kopać leżącego. Saszka, przy całym swoim wątłym zdrowiu, znowu zaczęła chorować. Pojawiły się kolejne trudności z chodzeniem, a do tego doszły problemy z serduszkiem. Coraz gorszy stan zębów sprawił, że większość z nich trzeba było usunąć - nie było do końca wiadomo, czy sunia podejmie się samodzielnego jedzenia, ale po kilku dniach malutka, pełna babcinej werwy, zjadała kolejne puszki. Potrzebna jest dokładna, szeroka diagnostyka i w dalszej kolejności leczenie oraz specjalistyczna, bardzo kosztowna karma. 

 

Prosimy o pomoc w sfinansowaniu diagnostyki i leczenia Saszki.


Aktualizacja 09.08.2014 - zobacz TUTAJ

Aktualizacja: 6.05.2013 - zobacz TUTAJ

 TAK BYŁO 25.04.2013

Mówią, że małe jest piękne. Mówią o humanitarnym traktowaniu,o zapobieganiu cierpienia. Mówią, że trzeba się pochylić, aby dostrzec i czasem pomóc. Aby zobaczyć Saszę, trzeba schylić się bardzo mocno. Ma już 3 miesiące - a mieści się na froncie buta.

Sunia spogląda na nas świdrującymi oczkami, po czym niezdarnie zsuwa się z buta i przewraca na brzuszek. Chwile rozgląda się wkoło, a potem merda nieporadnie ogonkiem. Odpad hodowlany - bo na takie jak ona nie ma chętnych. Nie są spełnieniem marzeń, w zasadzie w ogóle nie mają racji bytu. Są, bo się urodziły - tak jakoś wyszło. A że urodziły się wadliwe, jak mówili właściciele, stały się od pierwszego dnia balastem, który trzeba karmić. Jakże ich życie jest zatem nieekonomiczne!

Saszka przewraca się na każdym zakręcie, nóżki uciekają jej na boki, ma problemy ze wstaniem. Nieświadoma, bo przecież nie wie, że można inaczej. Właściciele liczyli, że samo przejdzie - ale wada się pogłębiała. W zasadzie zapadła decyzja o uśpieniu malusiej - taniej, szybciej, bez zbędnych kosztów.

Mała wtula mokry nosek w nasze ręce i spogląda przenikliwie. Przez ostatnie dni przerzucano ją z rąk do rąk. Patrzy jakby chciała prosić, choć nie wie o co. Jakby chciała wybłagać trochę szczęścia. Trochę więcej niż "nic". Bo tak czasami jest, że zanim coś się zacznie, już się kończy. I jedyne co zostaje, to mieć nadzieję, dostępną nawet dla małych psinek.

Potrzeba funduszy na diagnostykę Saszki i na jej operację. Sunia ma problemy z tylnymi nogami, jest zarobaczona i ma infekcje skórne. Wymaga szerokiej diagnostyki, zabiegu i rehabilitacji. 

Możesz pomóc dokonując wpłaty na konto z tytułem "Saszka" w ramach Kampanii "Kochaj Mądrze". Możesz wysłać karmę i witaminy, zabawki czy legowisko.  Udzielamy wsparcia wielu bezdomnym zwierzakom.  Możesz zgłosić chęć zostania wirtualnym opiekunem. 

Saszka znalazła kochający dom

 

Zdjęcia

Możesz pomóc wysyłając SMS o treści CENTAURUS
pod numer 74567 i pobierając tapetę (koszt 4,92 z VAT)

Przekaż darowiznę

PaPal Visa
Dokonaj darowizny z imieniem "Saszka" na
PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350
Chcesz pilnie wiedzieć, czy się udało ?
Podaj w tytule przelewu nr tel - zadzwonimy!
Kampania Kochaj Mądrze - regulamin
Tapety - regulamin
Zgłoszenie o wsparcie Wesprzyj polskie konie Mini Farma Eko Klub Księga gości Adopcja realna Adopcja wirtualna Metamorfozy Galeria zdjęć Kwestarnia Paka dla zwierzaka Folwark zwierzęcy Sklep charytatywny
Kontakt
Fundacja Centaurus
ul. Wałbrzyska nr 6-8
52-314 Wroclaw

psy@centaurus.org.pl
tel. 518 569 487 lub 518 569 488

PKO BP 15 1020 5226 0000 6002 0220 0350

Dla wpłat zza granicy i wpłat stałych (Raiffeisen Bank):
PL36 1750 1064 0000 0000 2257 6747 (wpłaty w PLN)
PL17 1750 1064 0000 0000 2257 6798 (wpłaty w EUR)
Jeśli chcesz zostać szybko poinformowany o wyniku akcji - podaj w tytule wpłaty dodatkowo swój nr telefonu. Zadzwonimy lub otrzymasz sms!
Zobacz zasady ochrony danych osobowych Zamknij powiadomienie